Walki o Redutę

WALKI W OBRONIE REDUTY PWPW

Pierwszego sierpnia, gdy wybiła godz. 17.00, przeciwko żołnierzom niemieckim stacjonującym w stolicy Polski w liczbie około 16 tys. stanęło około 50 tys. żołnierzy z Armii Krajowej i innych ugrupowań niepodległościowych. Niestety, zaledwie 5 tys. z nich było dobrze uzbrojonych. Natomiast armia niemiecka dysponowała bronią pancerną, artylerią i lotnictwem.

Historia odbicia PWPW z rąk niemieckich i obrony jej gmachów przed próbami odzyskania ich przez okupanta, a później utraty przez powstańców, jest jedną z wielu tragicznych historii związanych z walkami w Warszawie podczas powstania. Została wielokrotnie i szczegółowo opisana, głównie przez jednego z uczestników tamtych wydarzeń, Juliusza Kuleszę, który do swych prac zebrał liczne relacje walczących tu żołnierzy.


Nie sposób opisać tu szeregu skomplikowanych zależności i decyzji związanych z działaniami bojowymi w PWPW. Wytwórnia oraz budynek mieszkalny jej pracowników, w czasie okupacji znajdujące się w rękach niemieckich, zostały zdobyte przez powstańców w drugim dniu powstania - 2 sierpnia 1944 r. Atak na PWPW przeprowadzono trzema grupami uderzeniowymi: 1. Z boku PWPW; 2. Na tyły PWPW, 3. Od środka - metodą „konia trojańskiego”: siłami grupy PWB/17/S pod dowództwem por. „Białego” (Czesława Lecha) .
28 sierpnia załamał się opór powstańców – resztki żołnierzy walczących w kompleksie PWPW wycofały się na Starówkę. Ludność cywilna i ranni z lazaretu , schronieni na terenie PWPW, dostali się w ręce Niemców. Ci spośród nich, którzy brali udział w obronie, zostali rozstrzelani. Podczas zajmowania ostatniego schronu w PWPW okupanci zabili bezbronną dr Hannę Petrynowską ps. „Rana”, która zawiadywała szpitalem.