Aktualności

Wizyta Juliusza Kuleszy ps. Julek w…

W dniu 3 października 2018 r. gościliśmy wraz z żołnierzem AK i uczestnikiem walk powstańczych na terenie Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych - Juliuszem Kuleszą ps. Julek, w Zespole Szkół Specjalnych...

06-11-2018

Czytaj więcej

Jubileusz 90tych urodzin Juliusza K…

W dniu 18 maja 2018 r. z inicjatywy Fundacji „Reduta PWPW – Fundacja na rzecz obrony pamięci historii Polski” w Sali Senatorskiej Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się uroczystość jubileuszu...

28-05-2018

Czytaj więcej

Piknik Powstańczy Fundacji Reduta P…

 Uhonorowanie i upamiętnienie bohaterów narodowych było głównym celem zorganizowanego w niedzielę Pikniku Powstańczego z okazji 73. Rocznicy Powstania Warszawskiego.  Całodzienna impreza odbyła się na Skwerze I Dywizji Pancernej Wojska Polskiego w...

15-09-2017

Czytaj więcej

Piknik Powstańczy Fundacji Reduta P…

  Zapraszamy do obejrzenia sondy przeprowadzonej wśród uczestników tegorocznego Pikniku Powstańczego zorganizowanego przez Fundację Reduta PWPW.   10 września br. na Skwerze I Dywizji Pancernej Wojska Polskiego w Warszawie Fundacja Reduta PWPW przygotowała...

15-09-2017

Czytaj więcej

Piknik Powstańczy 10 września 2017

10 września br., Fundacja Reduta PWPW przygotowuje się do organizacji kolejnego Piknik Powstańczego dla mieszkańców Warszawy oraz wszystkich zainteresowanych osób na Skwerze I Dywizji Pancernej Wojska Polskiego w Warszawie, obok Multimedialnego Parku...

21-08-2017

Czytaj więcej

Zostało ośmioro z sześciuset obrońc…

​Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A. oddała hołd obrońcom Reduty PWPW. W uroczystościach wzięli udział ostatni z żyjących jeszcze uczestników dramatycznych walk, które trwały od drugiego do 28 sierpnia 1944 roku...

04-08-2017

Czytaj więcej

Opowieść '44 cz. I "W bój pójd…

„OPOWIEŚĆ '44” to pełny jak nigdy dotąd - wyśpiewany i zagrany - obraz powstańczej Warszawy. Nowy historyczno-edukacyjny projekt muzyczny Fundacji Sztafeta i Wytwórni Muzycznej MTJ, związany z powstaniem warszawskim to...

04-08-2017

Czytaj więcej

POLSKA WIELKI PROJEKT

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych może być dobrym przykładem łączenia tradycji i innowacyjności – stwierdził członek Zarządu PWPW S.A. Robert Malicki podczas VII Kongresu Polska Wielki Projekt Wolność – polski projekt...

29-06-2017

Czytaj więcej

Uroczystości 2 sierpnia 2016

Wytwórnia oddała hołd Powstańcom  2 sierpnia 2016 r., dokładnie 72 lata po odbiciu przez Powstańców Warszawskich kompleksu PWPW z rąk okupanta niemieckiego, zarząd i pracownicy Wytwórni oddali hołd żołnierzom walczącym w...

06-06-2017

Czytaj więcej

Szanowny Jubilacie !
Panie Ministrze,
Szanowne Panie i Panowie !

pozwólcie, że na początku mego wystąpienia zacytują mój ulubiony fragment Starego Testamentu:
Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.
Cóż przyjdzie pracującemu
z trudu, jaki sobie zadaje?

Prawdopodobnie wszyscy tu obecni znamy ten piękny poemat o przemijaniu.
Nie kto inny jak nasz drogi jubilat i jego życie jak w soczewce skupiają to, co przekazuje nam pisana pod natchnieniem Księga Koheleta. Mamy przed sobą człowieka, który wiele widział, wiele przeżył, wiele cierpiał, i wiele się nauczył, kochał, a przede wszystkim posiadł wielką mądrość, którą szlachetnie dzieli się z nami w swoich książkach, rozmowach i obecności dnia codziennego. O drugim wybijającym się walorze Pana Juliusza, tj. doskonałym poczuciu humoru tylko wspomnę. Bo tego jak sądzę tutaj Państwo sami jeszcze zasmakujecie.
To wielki dar przeżywać słuszny wiek tak jak to czyni Pan Juliusz Kulesza, który nie tylko cieszy się doskonałą formą intelektualną i fizyczną, ale przez cały czas obdarowuje różnymi rodzajami dobra swoje otoczenie. Te najbliższe i nie tylko. Bo także te rozumiane szerzej, w wymiarze publicznym, społecznym.
Pan Juliusz demonstruje nam, że jest skrojony z najlepszego przedwojennego materiału. Czego możemy Mu tylko pozazdrościć.
Co w sobie mają ludzie podobni do naszego drogiego Jubilata, co czyni, że są dla nas, ludzi współczesnych, skarbem. Diamentem ? A Przynajmniej powinni dla Nas takimi być. Oczywiście wspomniana mądrość i bogate doświadczenie życiowe oraz rzadka cecha umiejętnego dzielenia się tymi dobrami z bliźnimi. Ale jest coś jeszcze. To, że tacy ludzie łączą dwa odległe niestety światy, dwie Warszawy, dwie Polski. Przypominają nam o dwóch buldożerach w historii Narodu Polskiego, które nas przeorały i zmasakrowały. Wyniszczając elitę i próbując zdławić wyplenić z Nas polskość.
Polskość, o której mówił nam i nauczał święty JP2, opartej na Krzyżu, Kościele i Ewangelii. Miłości do Ojczyzny, języka i kultury. Dumnej z własnej historii. Opartej na umiłowaniu wolności, która kosztuje. I pełnej gotowości do poświęceń. I właśnie Juliusz Kulesza formował się w tak pojmowanej polskości i taką polskością jest przesiąknięty.
Buldożery, o których mowa to oczywiście III Rzesza Niemiecka i Rosja Sowiecka oraz dwie zbrodnicze ideologie, które państwa te szerzyły przemocą w Świecie.
Nasz drogi Jubilat urodził się i dorastał w Polsce rzeczywiście niepodległej i suwerennej. W Polsce wielokulturowej, wieloetnicznej i wieloreligijnej. W Polsce kresowej. W Polsce takich wielkich i pięknych miast jak: Łódź, Warszawa, Wilno i Lwow. W Polsce dumnej z własnej historii i świadomej swej wartości. W Polsce, która hołubiła swoich powstańców styczniowych (a nie tępiła ich jak to czyniono później z powstańcami warszawskimi). W Polsce, która przygotowała pokolenie Kolumbów do złożenia daniny krwi podczas okupacji sowieckiej i niemieckiej.
Juliusz Kulesza zdał egzamin swego pokolenia. Jako 16 latek przyłączył się do Powstania Warszawskiego. Bohatersko bronił kompleksu gmachów Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, którego obrona przeszła do legendy powstania jako obrona Reduty PWPW. Został odznaczony Krzyżem Walecznych. Nosił pseudonim "Julek". Po Powstaniu uciekł z obozu Dulag 121 w Pruszkowie.
Nasz drogi jubilat zdał także egzamin wobec swoich przyjaciół powstańców i miasta Warszawy. Po wojnie, w warunkach jakich przyszło mu żyć, stał się kronikarzem powstania warszawskiego i varsavianistą. Imponująca liczba 18 książek, często nagradzanych, które napisał o powstaniu i o Warszawie samo mówi za siebie.
Ktoś może nie zgadzać się z decyzją dowództwa AK o wybuch Powstania Warszawskiego. Ten spór o Powstanie będzie się zapewne toczył jeszcze latami. Ale legenda Powstania Warszawskiego stała się, czy ktoś chce czy nie, jednym z najistotniejszych elementów konstytuujących współczesną polską tożsamość narodową. Nasz drogi jubilat walką bezpośrednią w powstaniu i bogatą twórczością literacką miał w tym swój ważny wkład.
Polska post-jałtańska stała się zaprzeczeniem państwowości polskiej okresu międzywojennego. To co Polakom narzucono siłą po zakończeniu WW2 to mniej lub bardziej zakamuflowana okupacja sowiecka z ograniczonym samorządem kolaborantów na obszarze zwanym PRL.
Według mego najgłębszego przekonania biografia naszego dostojnego Jubilata reprezentuje postawę i wybory większości powstańców warszawskich w komunistycznej rzeczywistości. Pan Juliusz nie poszedł na kolaborację z reżimem. Znalazł sobie niszę, którą umiejętnie i zgodnie z posiadanymi talentami wykorzystał. Skończył ASP i zajął się grafiką użytkową dla wydawnictw (ponad 800 projektów zrealizowanych drukiem).
Nie zapisał się do PZPR by piąć się po szczeblach kariery zawodowej, nie poszedł na współpracę z SB dla uzyskania paszportu.
Juliusz Kulesza zachował się jak trzeba. Jak zdecydowana większość powstańców. Czy może dlatego tacy powstańcy warszawscy nie stali się twarzami Muzeum Powstania Warszawskiego. Czy z tego powodu nie ma wśród nas żadnego przedstawiciela władz Muzeum. Jakie to znaczące i zarazem smutne !
Nasza uroczystość doskonale wpisuje się w obchody 100lecia odzyskania przez Rzeczpospolitą Polską niepodległości. Dlaczego ? Z różnych powodów.
Dla mnie jeden jest najważniejszy: jubileusz i biografia Juliusza Kuleszy narzuca nam fundamentalne pytania w oparciu o jakie podstawy i wzorce budujemy lub mamy budować współczesną polską państwowość. Proszę to potraktować, to co powiem, jako pewną prowokację intelektualną, ale zapytam, czy przypadkiem nie budujemy państwo polskie w opozycji do II Rzeczpospolitej ?
Dlaczego ? Bo mamy do czynienia obecnie niejako z państwem hybrydowym.
Z jednej strony odwołujemy się do wysiłku założycieli II Rzeczpospolitej: Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, Witosa i Korfantego, którzy zbudowali państwo od podstaw, od zera, po 123 latach niewoli, z drugiej zaś zachowujemy pełną ciągłość prawną i instytucjonalną z sowieckim tworem jakim była PRL. Do chwili obecnej żadnym, nawet symbolicznym aktem prawnym rangi ustawy, nie odcięliśmy się od reżimu komunistycznego, a jego zbrodniczości i nielegalności nie nazwaliśmy po imieniu. W żadnym znanym mi akcie prawnym rangi ustawy państwo polskie nie potwierdza jednoznacznie kontynuacji i ciągłości z II RP.
Kolejny przykład, odwołujemy się także do tradycji i symboliki Armii Krajowej oraz Polskich Sił Zbrojny na Zachodzie podległych jedynej legalnej władzy tj. Rządowi RP na uchodźctwie (dzisiaj przedstawiciele rządu są obecni na uroczystościach rocznicy bitwy o Monte Casino), równolegle przedstawiciele najwyższych władz biorą udział w uroczystych obchodach rocznic związanych tzw. szlakiem bojowym 1 i 2 Armii Ludowego Wojska Polskiego, które nijak polskim wojskiem nazwać nie możemy, a które była częścią sowieckich sił zbrojnych, wykorzystywanych później do brutalnego tłumienia antykomunistycznego powstania.
Z jednej strony czcimy Żołnierzy Wyklętych, budujemy im pomniki i muzea, ich doczesne szczątki ekshumujemy, urządzamy państwowe pogrzeby i z najwyższymi honorami chowamy oraz nadajemy pośmiertnie stopnie wojskowe, z drugiej zaś strony wetując ustawę degradacyjną bierzemy w ochronę nieżyjących już oprawców i katów tychże Żołnierzy Wyklętych.
Przykłady można by mnożyć. Ale jak długo jeszcze można reformować i unowocześniać państwo polskie w warunkach tego typu schizofrenii. Na dłuższą metę nie da się utrzymać tego stanu rzeczy.
„Nikt nie może dwom panom służyć …” (Mt 6,24-34).
W jaki sposób tak rozumiane państwo hybrydowe może skutecznie obronić nas przed realnymi i zagrażającymi pokojowi w Europe militarnymi zapędami współczesnej Rosji ? Jaką drogą nasze państwo może pozbawić się cech tzw. teoretyczności zachowując jego hybrydowość ? czy to jest w ogóle możliwe?
Jednoznaczny i wyjątkowy życiorys Juliusza Kuleszy może być dla nas busolą w tych rozważaniach i pewnym punktem odniesienia jak mamy dalej postępować.
Kończąc, zwracam się do Pana Panie Juliuszu: zaszczytem dla mnie było móc Pana Poznać Panie kapitanie.
Cześć i chwała bohaterom